W środę byliśmy w muzeum „Poczty i  telekomunikacji”, które mieści w naszym pięknym mieście Wrocławiu. Jest to jedyne muzeum, tego rodzaju w Polsce. Połowa grupy szła pieszo, a druga połowa jechała windą. Ten budynek poczty był jednym z pierwszych, tzw. wieżowców powstałych we Wrocławiu. Liczy sobie osiem pięter, ale cała siedziba jest jeszcze większa. Mieści się przy ul. Krasińskiego.

Po muzeum oprowadzała nas pani przewodnik. Zaczęliśmy od drugiego piętra, początki przekazywania informacji były trudne. Najpierw ruszali piesi kurierzy, którzy byli oczywiście uzbrojeni  w pistolet, bo podczas podróży, czekało na nich wiele niespodzianek. Z czasem kurier zaczął podróżować  konno. Później  zaczęły się podróże dyliżansem. W dalszym postępie wzięła udział kolej. Cały rozwój przekazywania informacji zaczął się za oceanem. Tam też powstawało wiele wynalazków, miedzy innymi Tomasz Edison, opracował Telegraf. Telefon wynalazł Graham Bell, urządzenie to działa do dziś [bezprzewodowo]. Zastosowana jest bateria karta Sim. Dalszy postęp miał miejsce przy zbudowaniu radia przez Markoniego [Włoch z pochodzenia].

W czasie Drugiej Wojny Światowej, został zbudowany w Anglii Telewizor. Pani przewodniczka pokazywała nam też pierwsze modele produkowane w naszym kraju [pierwszy model telewizora miał nazwę „Belweder’’]. Produkowane były u nas radioodbiorniki z Dzierżoniowskiej „Diory”. Na koniec zeszliśmy na sam parter, gdzie stały dobrze zachowane dwa dyliżanse z XVIII wieku.

Ostatnim  etapem naszego pobytu w muzeum było pamiątkowe zdjęcie i dostaliśmy pamiątkowe kartki pocztowe ze starą pieczątką poczty. Zakończeniem naszej wycieczki był obiad w restauracji „Werona’’, gdzie zjedliśmy naleśniki z kurczakiem, potem nastąpiło pożegnanie i każdy poszedł  w swoją stronę.