PsychedelArt – wystawa online Agnieszki Giery

Zapraszamy na pierwszą w tym roku wystawę online w Starej Piekarni! Swoje nowe obrazy (i nie tylko) zaprezentuje Agnieszka Giera – urodzona w Lesznie, absolwentka malarstwa na Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu, gdzie obecnie mieszka i pracuje. Brała udział w wystawach indywidualnych i zbiorowych, jej prace znajdują się w prywatnych kolekcjach w Polsce i poza granicami kraju. Zajmuje się głównie malarstwem, kolażem i rysunkiem, a także tworzeniem lalek artystycznych.

Strony artystki:
http://facebook.com/oxxygene88
http://instagram.com/oxxygene_

O wystawie:
Prace pokazane na wystawie poruszają tematykę śnienia, doznań wewnętrznych i psychodelicznych. Nawiązują do natury i magii, jaką ma ona do zaoferowania, a którą we współczesnym zabieganym świecie coraz trudniej dostrzec. Są próbą symbolicznego pokazania dialogu i wzajemnych oddziaływań między światem przyrody a człowiekiem.

Wystawa, której zwieńczeniem będzie wywiad z Agnieszką Gierą, odbędzie się ONLINE na:
– Instagramie Starej Piekarni (instagram.com/kawiarniastarapiekarnia)
– na stronie wydarzenia na FB FOiT oraz FB Starej Piekarni.

oraz zarchiwizowana na stronie www Fundacji Opieka i Troska – tutaj.

Wystawa prac organizowana jest w ramach Projektu „Spotkanie z kulturą. Centrum działań twórczych w Starej Piekarni, edycja 6., realizowanego przez Fundację Opieka i Troska i dofinansowanego ze środków Gminy Wrocław.

Rozmowa z Agnieszką Gierą

1. Jesteś absolwentką Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. W jednym z wywiadów powiedziałaś, że zdarza Ci się malować zawodowo, ale nie malujesz wówczas swoich prac. Jakie więc prace zdarza Ci się malować na zlecenie i czy na co dzień współpracujesz z lokalnymi instytucjami / galeriami sztuki? Jak tego typu praca wygląda w dobie koronawirusa i czy jakieś jej formy są obecnie możliwe?

Maluję zawodowo kopie obrazów dla pewnej firmy – mają swoje stałe wzory, a moim zadaniem jest przenieść je na płótno. Zlecenia często się powtarzają, ale czasem dostaję też do namalowania obraz, którego nie malowałam wcześniej. Co do galerii to współpracowałam na przestrzeni lat z różnymi w obrębie kraju, zazwyczaj jest to udział w aukcjach sztuki – kontakt w takich przypadkach odbywa się zazwyczaj drogą mailową, więc jest to jedna z niewielu spraw, jakich wirus nie zmienił.

2. Powiadają, że każdy pisarz ma swoje własne, spersonalizowane biurko. Czy jako artystka-malarka masz swoją pracownię, miejsce które jest przeznaczone wyłącznie na tworzenie? Gdzie malujesz i czy preferujesz porządek w trakcie malowania kolejnego obrazu czy jednak artystyczny nieład? Istnieje możliwość otrzymania takiej pracowni malarskiej we Wrocławiu i zarejestrowania swojej działalności? Zastanawiałaś się nad takim rozwiązaniem?

Pracuję obecnie po prostu w domu, mam tam swój stół do malowania, farby i wszystkie potrzebne przybory. Staram się raczej utrzymywać porządek, choć nie zawsze mi się to udaje. Kilka lat temu malowałam w pracowni firmowej, jednak był to stary budynek i został wyburzony, a firma przeniosła swoją siedzibę gdzie indziej – wtedy zaczęłam pracować zdalnie. O swojej własnej pracowni myślałam, podobnie jak o zarejestrowaniu działalności – jednak mam pewne wątpliwości związane z tym tematem. Możliwe, że za jakiś czas zgłębię go bardziej.

3. Jeśli miałabyś przenieść na płótno charakterystyczne miejsce we Wrocławiu – które miejsce lub który budynek byś wybrała?

Raczej nie zdarza mi się w moim własnym malarstwie malować pejzaży miejskich, choć nie oznacza to, że nie mam ulubionych miejsc. Są to jednak zazwyczaj parki, np Skowroni albo Las Osobowicki. Od zawsze ciągnęło mnie do miejsc, gdzie relatywnie nie ma zbyt wielu ludzi i można się w nich w miarę możliwości zaszyć. Od jakiegoś czasu robię też dosyć często zdjęcia – hobby, które ciągnie się ze mną jeszcze od czasów fotografii, która była jednym z moich przedmiotów na studiach – i czasami fotografuję budynki, czy inne miejsca we Wrocławiu. Interesuje mnie jednak w tym przypadku nie sam fakt uwiecznienia konkretnego miejsca, a forma – bywa, że zachwyca mnie światłocień jaki można gdzieniegdzie zaobserwować, odblaski na ścianach układające się w ciekawe wzory, geometria.

4. Jakimi malarzami się inspirujesz? A może inspiracje do swoich prac znajdujesz zupełnie „gdzie indziej” i nie są one powiązane ze sztuką? Na pewno w Twoich pracach doszukałem się inspiracji światem rodem z „Alicji w Krainie Czarów”. Czyli inspiruje Cię niezwykłość, a nie „zwykłość”, jeśli chodzi o postrzeganie rzeczywistości?

Nie mam ulubionych artystów, choć jest kilku takich, którzy mnie fascynują ze względu na osobowość, jak np powszechnie znani Andy Warhol czy Frida Kahlo. Inspirują mnie często rzeczy pozornie zupełnie niezwiązane ze sztuką. Myślę, że rzeczywistość sama w sobie jest niezwykła, kwestią jest tylko chęć czy umiejętność dostrzegania tego. Niestety współczesny świat temu nie sprzyja, ludzie są zabiegani, przyzwyczajeni do wyuczonych schematów w każdej praktycznie dziedzinie życia. To niestety jeden z wielu minusów dzisiejszego świata, na szczęście są też jakieś plusy.

5. Jak wygląda u Ciebie proces tworzenia? Ile zajmuje Ci czasu przejście od pomysłu do jego realizacji? Zdarzało Ci się być niezadowoloną z końcowego efektu i zniszczyć już ukończony obraz?

Najpierw oczywiście jest pomysł, który mi siedzi w głowie jakiś czas, próbuję go sobie w myślach zwizualizować na różne sposoby. Później  robię szkic na kartce, albo od razu na płótnie. Trudno mi dokładnie powiedzieć, ile zajmuje mi realizacja danego pomysłu od początku do końca, bo zależy to od konkretnego przypadku i jest bardzo różnie. Zdarzało mi się namalować obraz w jeden dzień, a czasem ciągnie się to np. przez kilka miesięcy. Wiele czynników na to wpływa, moje samopoczucie, ilość wolnego czasu, itp. Zdarzało mi się być niezadowoloną z końcowego efektu, ale obrazów nigdy nie niszczę – najwyżej przemalowuję do momentu, aż efekt końcowy będzie dla mnie akceptowalny.

6. Który etap w trakcie malowania obrazu jest najtrudniejszy? Kiedy „wiesz”, że najtrudniejsze podczas pracy masz już za sobą i jesteś bliska powodzenia namalowania dobrego obrazu? A może za każdym razem każdy obraz maluje się trochę inaczej i zdarza się, że Twój własny obraz mocno Cię zaskakuje? Lubisz takie zaskoczenia?

Najtrudniejszy jest sam środek malowania obrazu, ten moment, gdy niby wygląda ok, ale czegoś mi w nim brakuje i się waham czego. Nie zawsze tak jest, tak jak mówisz, każdy obraz maluje się trochę inaczej. Nigdy przed rozpoczęciem malowania nie wiem w 100%, jak będzie wyglądał po ukończeniu, więc jakieś zaskoczenie zawsze jest, albo raczej pewność niewiadomej. Lubię to, bo jest to całkiem inne doświadczenie od malowania obrazów na zlecenie, gdzie efekt końcowy jest przewidywalny i z góry narzucony.

7. Twoje obrazy znajdują się w prywatnych zbiorach, również poza granicami kraju. W jaki sposób udaje Ci znaleźć nabywców, czy poza tradycyjnymi wystawami – istnieją platformy, strony internetowe, a więc i inne sposoby umożliwiające kontakt z klientami spoza Polski? Czy fakt, że gdzieś, ktoś ma w swoim domu Twój obraz działa na Twoją wyobraźnię? Tęsknisz za swoimi pracami, jesteś z nimi emocjonalnie związana? Jest jakiś obraz, który żałujesz, że sprzedałaś?

Szczerze mówiąc nie korzystam ze stron tego typu, ludzie do tej pory kontaktowali się ze mną z zamiarem kupna obrazu przez moje profile w  mediach społecznościowych, bardzo mnie to każdorazowo cieszy, choć nie jest częste. Nigdy nie zastanawiałam się jakoś mocno, jaki jest dalszy los sprzedanych prac  – choć wiadomo, mam nadzieję, że się podobają i wiszą w jakimś miłym miejscu. Nigdy nie żałowałam samego faktu sprzedania czegoś – choć przyznam, że nie zawsze byłam do końca ok. z ceną, choćby na aukcjach. Ale biorąc w nich udział trzeba się z tym liczyć, wiele z tego co obserwuję zależy od rozpoznawalności i koneksji danego artysty. Mam kilka prac, z którymi jestem jakoś bardziej emocjonalnie związana, nie zostały one jednak póki co sprzedane.

8. Twoim zdaniem – sztuka może być apolityczna, czy jednak każdy artysta – poprzez komentowanie rzeczywistości – jest, chcąc nie chcąc, zaangażowany społecznie? Są jakieś aktualne społeczno-polityczne tematy, które chciałabyś poruszyć, ale nie jesteś jeszcze na to gotowa?

Sztuka jak najbardziej może być apolityczna, jako pierwsza na myśl przychodzi mi sztuka abstrakcyjna, która jest bardziej zapisem czyichś emocji i wrażeń niż nawiązywaniem do rzeczywistości.

Są tematy, których chciałabym się podjąć, bo są dla mnie ważne, ale ciągle jeszcze są na etapie formowania, bo nie do końca wiem, z której strony się za nie zabrać. Bardzo mnie np. boli fakt wykorzystywania zwierząt – fakt istnienia hodowli przemysłowych, hodowania zwierząt na futro, na mięso, na mleko i na cokolwiek innego co można z nich „pozyskać”. Wiąże się to z ogromnym cierpieniem i niesprawiedliwością na wielu płaszczyznach. Bardzo istotna jest dla mnie wolność wyboru – jednak powinna się ona kończyć w momencie, gdy ta wolność jest zabierana innym. Takie samo podejście mam np. do kwestii praw osób LGBT czy używania środków psychoaktywnych. Każdy powinien móc decydować o sobie samym, o własnym ciele i umyśle bez przeszkód, dopóki nie krzywdzi tym innych. Zdaję sobie sprawę, że są to obecnie dość kontrowersyjne tematy i pewnie wiele osób się ze mną nie zgodzi.

9. Jak w każdej dziedzinie sztuki mamy do czynienia z różnymi modami. Choćby w pisaniu, kiedy w pewnym okresie po prostu „tak się pisze”. Jak się „dziś” zatem maluje? Co aktualnie jest „trendy”, a co „passe”?

Nie śledzę obecnych trendów w malarstwie, staram się po prostu trzymać własnego stylu. Tak więc nie wiem co jest modne w tym zakresie, wiem co najwyżej, że np. malarstwo klasycystyczne czy barokowe należą już do przeszłości. Choć to i tak nie znaczy, że nie można i do nich nawiązać w nowoczesny sposób.

10. Oprócz malarstwa zajmujesz się rękodzielnictwem. Tworzysz choćby artystyczne lalki czy gliniane doniczki. Jest to naturalne, że poszukujesz nowych środków wyrazu, czy jednak poprzez malarstwo nie jesteś w stanie wyrazić siebie w pełni i próbujesz sił w czymś innym?

Sądzę, że raczej to pierwsze. Staram się rozwijać w różnych dziedzinach, nie stawiać sobie ograniczeń, bo po co? Próbowałam też innych rzeczy, jak np. tatuowania, grafiki komputerowej czy aranżacji florystycznych – wszystko na mnie jakoś wpłynęło w mniejszym lub większym stopniu. I w różnym stopniu to polubiłam.

11. Jakie masz aktualnie plany twórcze? Nad czym pracujesz?

Aktualnie myślę nad nowym obrazem, mam też do dokończenia kolejną doniczkę, która czeka na to już od miesięcy. Zastanawiam się nad nagrywaniem procesu tworzenia rozmaitych rzeczy i wrzucanie tego na YouTube, bo mam tam kanał od lat, którego praktycznie nie używam – chciałabym to kiedyś zmienić.

Dziękuję za rozmowę.