Treść artykułu

Bal karnawałowy Środowiskowego Domu Samopomocy – relacja Bartka

„Na koniec karnawału mieliśmy bal w naszej Kawiarence, gdzie wcześniej była piekarnia, a dokładnie Stara Piekarnia, bo tak się nazywała. Od kilku dni wstecz przygotowywaliśmy się do tego balu. W czwartek, bo to działo się 21 stycznia, właśnie w czwarty dzień tygodnia. Bawiliśmy się i graliśmy w różne gry, jak i również uczyliśmy się tańczyć, Czaczy i Samby. Różne serpentyny wprawiały nas w klimat zabawy. Mieliśmy  tez dużo sałatek, krakersów, picia czyli herbaty, kawy i soków. Przygotowania zaczęliśmy o 10 rano w fundacji. O 12.00 wyruszyliśmy do kawiarenki, o ok. 12.10 przyjechali do nas goście z ŚDS Curatus, z którego uczestnicy przynieśli nam wafelki i Grześki. Były to nagrody za udział w zabawach i tańcach. Godzina 14.00, to był punkt kulminacyjny, czyli goście z Curatus, pojechali w swoja stronę, a my jako ŚDS poszliśmy na obiad do baru po schodkach.” – Bartek Sobolewski